To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. [Łk 16,15a]

Przejdź do liturgii dnia

Usłysz, Pasterzu Izraela. Wzbudź swą potęgę i przyjdź nam z pomocą. [Ps 80, 2a.3b]

Przejdź do liturgii dnia
Grudzień 2018
N Pn Wt Śr Cz Pt So
1
3
4
5
6
7
8
10
11
12
13
14
15
16
17
19
20
21
22
23
26
27
28
29
31

Wypominki

wypominki Zdaje mi się, że nie robią na nas większego wrażenia dramatyczne nagłówki w gazetach czy na portalach internetowych ani pierwsze wiadomości w telewizyjnych i radiowych serwisach informacyjnych, typu: „Zamach bombowy w centrum Londynu – 12 osób nie żyje” albo „23 ofiary śmiertelne katastrofalnych powodzi w Kolumbii”, albo „Kolejna odsłona konfliktu w Syrii, ofiary wśród cywilów”. Oczywiście towarzyszą nam różne uczucia, kiedy docierają do nas tego typu wiadomości. Pewnie nierzadko pojawia się strach, co by było, gdyby to wydarzyło się w mojej miejscowości. Innych może ogarnia współczucie – szkoda tylu osób, przecież one nic złego nie zrobiły, zginęły niewinnie. Niektórzy może zaczynają się modlić, żeby ich to nie spotkało.
Św. Stanisław Papczyński, założyciel zakonu marianów, który żył w wieku XVII, widział opłakane skutki wojen i konfliktów, jakie w tamtym czasie nękały Rzeczpospolitą. Jednak jego reakcja na złowrogie informacje o ofiarach i wojnach była trochę inna od naszych.W jednym z pism możemy przeczytać: „Niewątpliwie, najskuteczniej modli się ten, kto chcąc dostąpić miłosierdzia Bożego, świadczy je człowiekowi. Jakie zaś może być większe miłosierdzie, niż okazane zmarłym, od których nie oczekujesz żadnej nagrody, żadnej wdzięczności i żadnej pochwały. Ci, którzy to czynią, na pewno przygotowują sobie nieśmiertelne życie”.

Czytaj więcej: Wypominki

Nie lubiłem różańca

różaniec Wierzę w siłę modlitwy różańcowej. Mogę potwierdzić zasadę: różaniec jest tym nudniejszy im rzadziej się go odmawia.
Naprawdę nie lubiłem różańca. Jako dziecko nie miałem żadnego wzorca odmawiania tej modlitwy. Przynajmniej nie zauważyłem niczego, co mogło mnie zachęcić. Dziś myślę, że pewnie musiałem widzieć w kościele starsze osoby odmawiające różaniec. Moja przygoda ministrancka zaczęła się jeszcze w czasie obowiązywania liturgii przedsoborowej. Wtedy dość często uczestnicy liturgii odmawiali inne niż (wypowiadane po łacinie) mszalne teksty. Dla zaangażowanego przy ołtarzu - a ministranci naprawdę mieli wtedy co robić, zwłaszcza w kościołach przyklasztornych, kiedy każdy z kapłanów codziennie odprawiał Mszę (nie było wtedy koncelebry) - i młodego człowieka widok starszych osób przeżywających jakby coś innego niż my przy ołtarzu nie był zbyt mobilizujący czy atrakcyjny.

Czytaj więcej: Nie lubiłem różańca

Adwent

adwent Adwent to czterotygodniowy okres przygotowania do Bożego Narodzenia oraz wzmożonego oczekiwania na koniec czasów i ostateczne przyjście Jezusa Chrystusa. Czterotygodniowy czas Adwentu, który nie jest okresem pokuty, ale radosnego oczekiwania, obfituje w zwyczaje i symbole. Jest podobny do całego ludzkiego życia, które jest oczekiwaniem na pełne spotkanie z Bogiem.
Adwent jest wyjątkowym czasem dla chrześcijan. Słowo "adwent" pochodzi z języka łacińskiego "adventus", które oznacza przyjście. Dla starożytnych rzymian słowo to, oznaczało oficjalny przyjazd cezara. Dla chrześcijan to radosny czas przygotowania na przyjście Pana. Oczekiwanie na przyjście Chrystusa musi rodzić radość. Dlatego też Adwent jest nie tyle czasem pokuty, ile raczej czasem pobożnego i radosnego oczekiwania. Teologicznie czas ten wyraża oczekiwanie Kościoła na podwójne przyjście Chrystusa. W pierwszym okresie akcent położony jest na Paruzję, czyli ostateczne przyjście Chrystusa na końcu świata. Ostatni tydzień natomiast bezpośrednio przygotowuje do narodzenia Chrystusa, przez które Bóg wypełnia wszystkie obietnice złożone w historii.
Adwentowe czytania mszalne dotyczą m.in. dramatycznych nawoływań proroków, którzy zachęcają do nawrócenia, podkreślają zbliżający się kres czasu i ostateczne nastanie Królestwa Bożego. Równocześnie jednak Kościół przypomina o nadziei, jaka wiąże się z paruzją, czyli ponownym przyjściem Chrystusa - w każdej Mszy św. padają słowa: "abyśmy zawsze wolni od grzechu i bezpieczni od wszelkiego zamętu, pełni nadziei oczekiwali przyjścia naszego Pana Jezusa Chrystusa".
Najbardziej charakterystycznym zwyczajem adwentowym, zwłaszcza w Polsce, są Roraty. Jest to Msza św. sprawowana ku czci Najświętszej Maryi Panny, zwykle bardzo wcześnie rano. Wierni, często w ciemnościach przenikniętych jedynie blaskiem trzymanych w ręku świec, wraz z Maryją czekają na wybawienie jakie światu przyniosły narodziny Zbawiciela.

Czytaj więcej: Adwent

Święto Miłosierdzia Bożego - Pierwsza Niedziela po Wielkanocy

jezu ufam tobie Św. S. M. Faustyna Kowalska, znana dziś na całym świecie apostołka Miłosierdzia Bożego, przyszła na świat jako trzecie z dziesięciorga dzieci w biednej i pobożnej rodzinie chłopskiej we wsi Głogowiec. Na chrzcie św. Otrzymała imię Helena. Od dzieciństwa odznaczała się pobożnością, umiłowaniem modlitwy, pracowitością i posłuszeństwem oraz wielką wrażliwością na ludzkie biedy. Do szkoły chodziła niecałe 3 lata; jako 16-letnia dziewczyna opuściła rodzinny dom, by na służbie zarobić na własne utrzymanie i pomóc rodzicom. Głos powołania odczuwała w swej duszy już w 7-ym roku życia  (na 2 lata przed przystąpieniem do I Komunii Św.), ale rodzice nie zgadzali się na jej wstąpienie do klasztoru. W tej sytuacji Helenka usiłowała zagłuszyć w sobie Boże wezwanie, lecz przynaglona wizją cierpiącego Chrystusa i słowami wyrzutu: "Dokąd cię cierpiał będę i dokąd mnie zwodzić będziesz?"- podjęła próby poszukiwania miejsca w klasztorze, ale nigdzie jej nie przyjęto. Dnia 1 sierpnia 1925 r. przekroczyła próg klauzury w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie przy ul. Żytniej. W Zgromadzeniu otrzymała imię – s. Maria Faustyna. Nowicjat odbyła w Krakowie i tam po pięciu latach złożyła wieczyste śluby zakonne: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Pracowała w wielu zgromadzeniach, najdłużej w Krakowie, Płocku i Wilnie, pełniąc obowiązki kucharki, ogrodniczki i furtianki.
Całe jej życie koncentrowało się na konsekwentnym dążeniu do coraz pełniejszego zjednoczenia z Bogiem i na ofiarnej współpracy z Jezusem w dziele ratowania dusz. Głębię jej życia duchowego odsłania Dzienniczek. Surowy tryb życia i wyczerpujące posty tak osłabiły jej organizm, że już w postulacie zachorowała na płuca, później na gruźlicę. Św. S. Faustyna swoje życie złożyła w ofierze za grzeszników i z tego tytułu doznawała różnych cierpień, aby przez nie ratować dusze. Zupełnie wyniszczona fizycznie, ale w pełni dojrzała duchowo, mistycznie zjednoczona z Bogiem, zmarła w opinii świętości 5 października 1938 r., mając zaledwie 33 lata, w tym 13 lat życia zakonnego. Jej ciało/relikwie znajdują się w kaplicy klasztornej Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie.

Czytaj więcej: Święto Miłosierdzia Bożego - Pierwsza Niedziela po Wielkanocy

11 LISTOPADA - 98 Rocznica Odzyskania NIepodległości

11 listopada dzien niepodleglosci 3

'Być zwyciążonym i nie ulec ­ to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach ­ to klęska "
Józef Piłsudski
Społeczność pozbawiona własnego państwa, rozdarta przez zaborców i intensywnie wynaradawiana, zachowała mimo tych działań własną tożsamość. Polaków zarówno zamieszkujących ziemie etniczne polskie, jak tych, którzy żyli na terenach narodowo mieszanych, łączył wspólny język, świadomość narodowa oraz pragnienie utrzymania tradycji i starych obyczajów. Polska wykreślona z mapy świata, pozostawała w sercach i myślach wielu pokoleń.
10 listopada 1918 roku do Warszawy przybywa Józef Piłsudski, uwolniony z więzienia niemieckiego w Magdeburgu. Jeszcze tego dnia rozpoczyna rozmowy z przedstawicielami niemieckiej rady żołnierskiej w sprawie szybkiego opuszczenia przez ich oddziały ziem polskich. Na dworcu Józefa Piłsudskiego wita członek Rady Regencyjnej książę Zdzisław Lubomirski, któremu w tym dniu generał gubernator Hans von Beseler oddał formalnie władzę w Warszawie. Mimo wcześniejszych ustaleń 11 listopada dochodzi do walk w Warszawie, Łodzi i innych miastach z oddziałami niemieckimi, które odmawiały złożenia broni. Tego samego dnia a więc 11 listopada 1918 roku Józef Piłsudski otrzymuje władzę wojskową z rąk Rady Regencyjnej. Jednocześnie po porozumieniu z rządem lubelskim, który ukształtował się 7 listopada 1918 roku i stronnictwami politycznymi przyjmuje on prośbę Rady o utworzeniu rządu narodowego.
11 listopada 1918 w wagonie kolejowym w lesie Compiegne następuje zawarcie rozejmu na froncie zachodnim. Francuski marszałek Ferdynand Foch dyktuje Niemcom bardzo ciężkie warunki rozejmu. Kończy się pierwsza wojna światowa.

11 listopada na ulicach wszystkich miast panuje euforia z powodu rodzącej się niepodległości.

11 listopada 1918 roku to ważndzień w dziejach Europy i Polski, która odzyskała niepodległość po 123 latach niewoli.

Dzień 11 listopada ustanowiono Świętem Niepodległości Polski a od 1937 roku świętem 

narodowym.
Żródło: WKU w Żaganiu