«Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?» [Mt 19,16b]

Przejdź do liturgii dnia

Co dała Polanom wiara w Chrystusa?

polanie Wybór nowej religii przez Mieszka I nie był decyzją tylko polityczną, oznaczał też istotne zmiany cywilizacyjne dla mieszkańców ziem nad Wisłą

Europa po okresie wędrówki ludów była w opłakanym stanie. Tak naprawdę jedynie Kościół katolicki był instytucją, która wyszła z wieków ciemnych bez większego szwanku. Władcy europejscy, mając świadomość potęgi intelektualnej Kościoła, zacieśniali z nim współpracę i czerpali z niej liczne profity.

Pismo, wiedza

Nie wydaje się, by przedchrześcijańscy Słowianie posiadali umiejętność pisania. Całą wiedzę plemienną przekazywano pamięciowo, a co za tym idzie – była ona narażona na zagładę. Kościół, tworząc swoją strukturę na ziemiach należących do nowo ochrzczonego władcy, dostarczał ludzi, którzy posiadali umiejętność czytania i pisania w uniwersalnym języku średniowiecza, jakim była łacina.

Mnisi benedyktyńscy, bo o nich głównie mowa, przybywszy na ziemię Polan, przynieśli ze sobą podstawowe umiejętności matematyczne, w tym wiedzę z zakresu arytmetyki i geometrii, a także astronomii oraz znajomość kalendarza. Umiejętności te – dla nas oczywiste – należały w X w. do niezwykle rzadkich w Europie Zachodniej, a na ziemiach pogańskich nie spotykało się ich wcale. Wraz z mnichami, którzy na darowanych im ziemiach zakładali klasztory i gospodarstwa, przybywały do kraju Polan nowe technologie wykorzystywane w rolnictwie, hodowli czy rzemiośle.

Korzyści polityczne

Poddani Mieszka przed przyjęciem chrztu czcili różnych bogów. Jak się wydaje, każde plemię miało swój ośrodek kultu i swoje bóstwo. Chrześcijaństwo było nową, uniwersalną religią, jednoczącą wokół władcy poddanych, którzy wyznawali ten sam kult co on. Również w stosunkach z innymi władcami, szczególnie niemieckimi, Mieszko jako chrześcijanin zyskał zupełnie nowy status. Przestał być jednym z wielu barbarzyńskich władców pogan, a stał się równoprawnym księciem chrześcijańskiej Europy.

Wszystkie te zmiany nie nastały rzecz jasna następnego dnia po zanurzeniu Mieszka w baptysterium. Był to raczej początek długotrwałego, rozłożonego na wiele lat procesu. To, że Polska skorzystała cywilizacyjnie na przyjęciu chrześcijaństwa, jest jednak faktem. Pokrewne Polanom plemiona połabskie nie przyjęły chrześcijaństwa, pozostały w stanie technologicznego i politycznego zacofania, nie potrafiły stworzyć własnego państwa, a następnie zniknęły z kart historii.